You are not logged in.

1

Tuesday, April 12th 2011, 3:46pm

Z zapisków szalonego kronikarza - prolog

Wraz z otwarciem drzwi, gwar w karczmie ucichł i oczy wszystkich skierowały się w stronę przybysza. Nieznajomy był ubrany w strój przybocznej gwardii szacha Ibrahima.
Rzucając pełna sakiewkę na ladę, przemówił łamaną łaciną.
- Władca południowych piasków pustyni, szach Mandziapuru, Higidy centralnej, Nesei południowej, poszukuje godnych wojowników którzy pragną się zmierzyć z naszym wspaniałym wojskiem.
Po tych słowach zapadła cisza, gdyż większość nawet nie zrozumiała przybysza, a ci co go zrozumieli woleli nic nie mówić znając dokonania wojowników DOO.
Cisze po chwili przerwał śmiech który dobiegał z najciemniejszego zakątka sali. Wszyscy popatrzyli w tamta stronę i dopiero teraz zauważyli siedząca dwójkę.
- Przekaz swojemu władcy, ze bardzo bym rad był na kolejne nasze spotkanie na polu bitwy.
- Powiedz panie tylko ile pola zostawić dla waszego wojska ? - zapytał posłaniec.
- Niewiele, gdyż jestem ja i moja piękna przyjaciółka, rudowłosa wojowniczka pokłoniła się z gracja.
- Panie czyście poszaleli w dwójkę przeciwko naszemu wojsku?
Na te słowa oczy wojownika zaiskrzyły szaleństwem i tak rzekł
- Jeżeli wielki Ibrahim wraz ze swa armia boi się przegrać z nasza dwójka, daj nam czas, a obiecuje ze zanim dokończymy nasz dzban miodu znajdziemy jeszcze paru szaleńców. Zabierz swój mieszek ze zlotem i przekaz swemu władcy ze zanim Swaróg uda się na spoczynek nasze miecze się skrzyżują.
Po tych słowach dwójka wojowników, których zaczęli nazywać Szaleńcy Straceńcy, poprosili o dzban miodu i zasiedli do nieskończonej strawy.
Tylko dwójka wyrostków w oczach których nie było widać strachu odważyła się zbliżyć do tej niezwyklej pary.
- Czego chłystki tutaj szukacie bo chyba nie naszych sakiewek - zapytał srogo wojownik.
- Panie pozwól, nam się do was przyłączyć. Podróżujemy po tych krainach, szukając okazji na podszkolenie naszych umiejętności walki.
- Pędraki wracajcie do domu, rodzicom koło chałupy pomagać.
Na te słowa stojący z tyłu, młodszy z młodzieniaszków już chciał chwycić za swój miecz, ale w porę zareagował starszy z braci który przemawiał w ich imieniu. Pragnąc załagodzić szybko nieporozumienie, tak rzekł.
- Panie wybacz memu bratu, ale matka zawsze mówiła ze on to tak samo porywczy jak nasz ojciec którego wszyscy znali jako HellMaster
Słysząc to imię wojownik rzekł tylko posilcie się z nami i wypijcie miodu, a jak przeżyjecie to opowiecie mi co u waszego ojca słychać.

Tymczasem w namiocie szacha Ibrahima posłaniec próbował przekazać spokojnie wiadomość że znalazł tylko 2 wojowników pragnących zmierzyć się z nimi.
- O mój wielki panie, najwspanialszy z wodzów, znalazłem na tyle szaloną drużynę która się chcę z nami zmierzyć.
- A ile to zacnych wojowników liczy ta drużyna?
- Tylko dwóch, ale głos jednego z nich brzmiał znajomo, a wielki był niczym 10 naszych najlepszych wojowników.
Powstrzymując napad szału Ibrahim, powiedział
- Jako że zgodziłeś, na ten absurd przyjmiemy warunki, a ty proś Allaha abyś w tej śmiesznej potyczce zginą inaczej spotka cie sroga kara z mojej strony


Potyczka przebiegła zgoła odmiennie niż wszyscy myśleli. A ostatnim słowem jakie zawisło nad polem bitwy było - Lutobor- które padło z ust Ibrahima


TheMonica

Beginner

Posts: 49

Location: z Twojego koszmaru

  • Send private message

2

Tuesday, April 12th 2011, 6:45pm

Nie no Lutuś... BRAWO :!: jestem pod wrażeniem :thumbsup: ładna arenka :D


ale od kiedy na arenki się najmuje :?: czy ja o czymś nie wiem :?: :( może jakiś update przeoczyłam ?(


Mama nie uczyła że kłamstwo ma krótkie nogi :?:

3

Wednesday, April 13th 2011, 4:08am

TheMonica polecam znalesc jakiegos dobrego psychiatre, bo schizofremia maniakalna jest bardzo niebezpieczna jak nie jest leczona. Po raz kolejny probujesz mi wmowic cos czego nie powiedzialem (napisalem). No tak wedlug ciebie ja jestem wtornym analfabeta, to prosze pomoz mi znalesc gdzie cos napisalem o najemnikach.(we wstawionym raporcie widac ze jest to raport z arenki zakonnej)
A tak prywatnie od siebie polecam wybrac sie z rodzina lub jakims zwierzatkiem na dlugi spacer i postarac sie zrozumiec ze HW to nie rzeczywistosc tylko miejsce gdzie grupa normalnych ludzi pruboje sie fajnie bawic

P.S. Przepraszam za brak polskich znakow

TheMonica

Beginner

Posts: 49

Location: z Twojego koszmaru

  • Send private message

4

Friday, April 15th 2011, 1:33pm

Po raz kolejny... kiedy ja po raz drugi w ogóle udzieliłam się na forum :D Może nie pij tyle skoro już ci się w oczkach mnoży :) To po pierwsze...
Po drugie... cofnij sie do poprzedniej dyskusji i sprawdź kto komu cokolwiek wmawiał, skoro pamięć też zawodzi :)
Po trzecie... Ty wiesz dobrze o co mi chodzi więc nie rób z siebie wariata gorszego niż jesteś :P
No i w końcu... ciekawi mnie dlaczego zawsze kiedy brakuje Ci argumentów czepiasz się czytania ze zrozumieniem lub (jak w powyższym poście) robisz podjazdy pod real... nie Twoją jest sprawą ile czasu spędzam przed kompem, choć bardzo, bardzo prawdopodobnym jest że sporo mniej niż ty. Mnie chcesz uczyć dystansu go gry? :D :D :D kiedy sam go nie masz za grosz? :D
Z jednym się zgadzam z tobą (do czego to doszło :!: ;) ) większość próbuje się tu dobrze bawić... większość a ty szukasz tylko gdzie by pobruździć ;) komu dopiec i gdzie zamieszać :)
No a teraz odpisz sobie, wyrzuć z siebie złość, poużywaj sobie na mnie ;) troszkę Ci ulży bo przecież ty musisz mieć ostatnie słowo :D a niedobra TheMonica, która siedzi (wg. ciebie) 24h przed kompem właśnie znika na kilka dni, więc na pewno twoje słowo ostatnim będzie :D